• 11. Bliźniaki

    11. Lekarz załamał ręce, kiedy podczas badania wyraźnie usłyszał dwa pulsy. Dwa maleńkie serduszka, pulsujące w jednakowym rytmie. Mam nadzieję, że przeżyje pani poród, z takimi biodrami to byłby cud. I niech pani więcej je, pani musi przybrać na wadze, inaczej koniec, wywiozą panią z porodówki nogami do przodu. I niech odpoczywa, pracować nie powinna. Zosia tylko wysunęła podbródek do przodu i zapewniła, że to on pierwszy kofajtnie, a nie ona. CZYTAJ WIĘCEJ
  • 10. Oczekiwanie

    10.Staszkowi ten pomysł się nie podobał – mieszkanie wspólnie z teściami. Nie lubił teściowej. Teścia zresztą też nie. Łucja niebawem miała przekonać się o tym, że Staszek w zasadzie nie lubił nikogo. Siebie prawdopodobnie też nie lubił. CZYTAJ WIĘCEJ
  • 9. Miłość w czasach trudnych

    9. Niepewność, niebezpieczeństwo, braki. W takich okoliczność na dziecko zdecydowała się moja babcia. Antoni tak bardzo chciał. Otworzymy małą piekarnię, mówił. Na dobre pieczywo zawsze będą chętni, nawet ci biedni. Przecież wszyscy muszą jeść chleb. CZYTAJ WIĘCEJ
  • 8. Myśl o dziecku

    8. Czujesz się zaopiekowana. Czujesz się bezpiecznie. Wszystko z grubsza wygląda nieżle - potencjalny ojciec, najbliższa przyszłość, twoja wizja stabilizacji. Wtedy po raz pierwszy myślisz o dziecku.Tak na poważnie, całym sercem, tak bardzo, że przestajesz zwracać uwagę na detale. CZYTAJ WIĘCEJ
  • 7. Dziś jest inaczej

    7. Moja babcia znalazła mężczyznę, z którym związała się na śmierć i życie, do końca. Jak jej życie wyglądałoby dziś? Bo dziś nie znam takich historii, choć może są. Może. CZYTAJ WIĘCEJ
  • 6. Nigdy nie wyrzucaj chleba

    6. Zdjęć nie mieli, ale ślub i wesele się odbyły. Ja nie mam ani jednego, ani drugiego. Nie żałuje jakoś strasznie, że nie mamy ślubu, nie, nie. Teraz już nie. Ale był moment, kiedy tak bardzo chciałam usłyszeć „zostań moją żoną”. Dobitna, niepozostawiająca miejsca na domysły deklaracja, jasno wyrażona wola spędzenia życia z jedną osobą, dzielenia się z nią wszystkim, i dobrym i złym, obietnica przegonienia strachów samotności. Taka piękna utopia. CZYTAJ WIĘCEJ
  • 5. Gorzko, gorzko!

    5. Dobrze, że na ślubie nie było fotografa. Mój przyszły ojciec zahulał konkretnie – bracia wdali się w bójkę z familią przyrodniego wujka, o którym wszyscy bardzo chcieli zapomnieć, ale nie mogli, bo kłuł w oczy swoim bogactwem. Bezczelnie ośmielał się mieć najwięcej z całej wsi. CZYTAJ WIĘCEJ
  • 4. Dom nad Bugiem

    Młodzi do wsi nad Bugiem przyjechali tydzień przed zaplanowanym weselem. Rodzice Łucji mieli dojechać już na samą uroczystość, ale przyszła panna młoda musiała być wcześniej. Pokazać się. Sprawdzić. Udowodnić, że zasługuje. Staszek od razu dostał łóżko z piernatami i pierzynami wypchanymi kaczym puchem, pod haftowaną makatką i obrazkiem Maryiboskiej, Łucja miała spać na przy piecu, w innym pokoju. Tam będziesz miała ciepło, uznała przyszła teściowa, chuda taka jesteś, pewnie trudno ci się ogrzać. I nie będzie pod moim dachem żadnego spania we wspólnym łóżku przed ślubem! Na takie grzechy nie pozwolę! Prawdopodobnie więc przed samym ślubem też nie skonsumowali. Cóż za nierozważne kupowanie kota w worku... CZYTAJ WIĘCEJ
  • 3. Sukienka

    3. Ostatnie trzy miesiące panieńskiego życia Łucja spędziła na szukaniu materiału na ślubną suknię. Nie, nie znalazła nic, na co mogłaby sobie pozwolić. Były cuda, czasem mało używane, albo u prywaciarzy za dewizy, ale kosztowały fortunę. CZYTAJ WIĘCEJ
  • 2. WŁAŚNIE TAK SIĘ POZNALI

    2. Mając lat 19, moja przyszła mama wracała z pracy z dwiema ciężkimi siatkami (ziemniaki, buraki i jabłka) oraz eleganckim sznurem z papieru toaletowego zawieszonym na niej jak karabin, na skos. Elegancka kobitka z niej była, bucik na obcasiku, spódniczka ołówkowa, żakiecik itp. Wszystko po znajomości szyte u krawcowej w kamienicy obok, z materiałów cudem z UNRy wyszarpanych (granatowy tenis). Widziałam na zdjęciach, wyglądała pięknie. CZYTAJ WIĘCEJ